Tureckie monety dobijają branżę.
W dzisiejszej Gazecie Stołecznej czytamy o pladze tureckich monet, które zastępują polskie pięciozłotówki. Do biletomatów pasują idealnie. Czy aby tylko?
W gazecie czytamy: “Złoty środek, srebrny brzeg, podobna grubość, średnica i waga. 5 złotych i 50 tureckich kurus wyglądają bardzo podobnie. Z problemem jako pierwsza musiała poradzić sobie firma Asec obsługująca biletomaty w metrze.
- Tureckie monety pojawiały się dziesiątkami. Na różnych stacjach, o różnych porach. W sumie tysiąc sztuk – mówi jej prezes Anat Arazi. Jej firma straciła w ten sposób ok. 5 tys. zł. Bo 50 kurus jest warte mniej więcej złotówkę. 50-kurusówki pojawiły się też na Allegro. “Znawcy tematu wiedzą, do czego mogą służyć” – pisali sprzedawcy”.
Znawcy tematu wiedzą również, że monety 50 kurusowe wykorzystywane są dużej skali do oszukiwania automatow do gier. Od wielu miesięcy operatorzy automatów wyciagają z cashboxów zagraniczną walutę o pięciokrotnie niższej wartości niż ta policzona przez licznik maszyny. Zaksięgowany przychód znacznie przewyższa rzeczywisty zarobek operatorów i jest to kolejna z plag, jakie ostatnio spadły na tę branżę.
Powiązane wpisy:
Zostaw komentarz